MusicAider



Forgot your password?

pl

AUTOMATIZER

Don't have an account? Join us!Try automatizer
Start

PROFIL UŻYTKOWNIKA - GreenWood - Zespół

Avatar
Gatunki: Folk, Ethno, World music

nullnullnullnullnull

Statystyki wejść: 1028
Statystyki głosów:
1: 0%
2: 0%
3: 0%
4: 0%
5: 0%







Jestem na rynku muzycznym od:
2003

Kraj: Polska

Miasto: Wolin

Gatunki: Folk, Ethno, World music


Informacje:


Historia:
Zespół powstał 15 lipca 2003 w Wolinie.
Muzyką irlandzką zainteresowali się słuchając, a także grając metal. Grupa wykorzystuje specyficzne dla tej kultury instrumentarium – fiddle, tin whistle, irish bouzouki (mandolina), Bodhrán, melodeon (angielska odmiana akordeonu diatonicznego) wzbogacone o rytmiczną sekcję akustycznego basu. W repertuarze znajduje się również piosenka autorska i polskie tłumaczenia starych irlandzkich ballad. GreenWood jest jednym z niewielu zespołów w Polsce, które muzykę irlandzką starają się grać w jej najbliższej oryginałowi formie. Na uwagę zasługuje specyficzny "folkowy" image grupy. Członkowie grupy wzorują się na najlepszych wykonawcach nurtu, zespołach takich jak – Dervish, Solas czy Lunasa.
Zespół występuje zarówno na dużych festiwalach jak i w małych irlandzkich pubach czy tawernach, z powodzeniem bawiąc publiczność w kraju i za granicą.
Przykładowe imprezy: Festiwal Muzyki Celtyckiej ZAMEK, festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie, Festiwal Kultury Irlandzkiej w Borach Tucholskich, Tall Ships' Races, Dni Morza w Szczecinie i Świnoujściu, Festiwal Złoty Sekstans, festiwal Wiatrak)
Grają muzykę celtycką bo ma ona wiele wspólnego z tradycją grodu Winety i normańskich Jomswikingów, którzy tu niegdyś mieli swą warownię.
W styczniu 2009 roku zaczęli nagrywać swoją pierwszą płytę.
Liczba członków zespołu: 6

Skład zespołu:

Marek Piguła, Duir
wokal, irish bouzouki
Historia:

Przyszedł na świat, w czas Alban Heruin - Nocy Kupalnej, gdy psotne fearies wyprawiały swe harce i pląsały przed ślepymi jeszcze oczyma dziecka. Do dziś nosi w spojrzeniu ich światło, a jego dewizą jest - "Czuć". Z jego też inicjatywy wesoła drużyna skrzyknęła się i poniosła w świat muzykę, poezję jak również sprośny dowcip. Instrumentem, który odnalazł go wśród rzeszy ludzkiej (każdy wie przecież, że to instrument wybiera człowieka, a nie odwrotnie) jest irish bouzouki. Temu instrumentowi ślubował wierność i ten instrument kocha, tak samo jak wszelkie przyjemności związane z laniem do gardła zacnego miodu i świeżego piwa. Stare dusze to lubią.




Klaudia Borawska, Dealan De
Wokal
Historia:

Bywa, że wśród splątanych konarów starej puszczy, u podnóża pochylonych nad nurtem życia drzew, przysiada od czasu do czasu płochliwy motylek - irlandzki Dealan. Skrzydła migoczą mu w promieniach słońca, przyciąga wzrok niczym barwny klejnot zdobiący jednostajną zieleń boru. Z małej gąsiennicy przepoczwarzając się w motyla, swoją metamorfozą przypomina drogę jaką każego dnia przechodzi Klaudia, czarując publiczność coraz bardziej dojrzałym głosem. Jak mawiają na Ukrainie - ...pieśń rodzi się z bólu i doświadczeń. Tak jest również w tym przypadku




Jacek Piekarski, Tinne
fiddle, hurdy gurdy
Historia:

Umysł wędrujący po geometrycznie wytyczonych ścieżkach wielkiej matematyki - boskim narzędziu stworzenia. W swych dążeniach, zawsze dociera do celu, gdyż jest człowiekiem wielu talentów i dużej wiedzy o świecie. Każdego dnia niestrudzenie wykuwa swój los, jak przykazał mu Govannan - mityczny kowal. Robi to jednak z przymrużeniem oka i z przyjemnością daje się ponieść pieśni, gdy w czas wieczorny, wypełniony brzękiem kufli chwyta swe wierne fiddle. Wtedy na oczach słuchaczy, wśród księżycowej nocy, las zaczyna nagle tańczyć reela. Któż by nie tańczył gdy Tinne ciągnie smykiem? Pewnie tylko jego mistrzowie - John Doherty i Kevin Burke, z których jeden już nie żyje, a drugi ma go serdecznie gdzieś ;)




Ewelina Grygier, Saille
flet irlandzki, whistle
Historia:

O tym jak wszędobylska, polna wierzba zakorzeniła się w zielonym lesie można by długo opowiadać. Dość wiedzieć, że opiekunka Caeridwen, matka księżyca postanowiła w pewnym, dość trudnym momencie by Saille swymi umiejętnościami wzbogaciła to co w GreenWood najlepsze czyli - wesołe granie i picie do upadłego.
I tak jak gałęzie wierzbowego drzewa, skłaniając się nad powierzchnią potoku wydobywają subtelne pluśnięcia, tak drewniany flet Eweliny wzbogaca naszą muzykę inspiracjami z Neila Keegana, Sylvaina Barou czy mistrza Veillona, wznosząc ją w niebotyczne rejony gdzie do tej pory nie bywała (a powinna). W każdym razie, warto spotkać się z Saille w jej niezliczonych muzycznych wędrówkach, jak również w ostępach Zielonego Lasu.




Bartek Miętkiewicz, Huath
bodhran, melodeon
Historia:

Nie daje się ponosić namiętnościom, które przynieść mogą zgubę jemu lub jego bliskim. Bogini Olwen sprawiła, że umiłował góry i wędrówkę po ich szczytach, ale myśl jego, choć frywolna, zawsze czujnie trzymana jest na smyczy racjonalizmu. Zdanie ma zazwyczaj własne, jest doskonałym organizatorem i wypróbowanym przyjacielem. Spróbujcie jednak dać mu jedno piwo za dużo, a zrozumiecie sens słów - totalna trzoda. Śmiało można stwierdzić, że swoim bodhranem pompuje krew w muzykę graną przez "GreenWood". Można o nim powiedzieć - kochający mąż, dobry ojciec, prawy obywatel i rzetelny podatnik. Oprócz bodhranu upodobał sobie karczemne brzmienie guzikowego melodeonu




Paweł Banaszkiewicz, Muin
gitara basowa
Historia:

Na drugim brzegu tęczy, w zielonym kapeluszu siedzi Leprechaun - zdystansowany dowcipniś, chłopski filozof, przyjacielski kawalarz i drobny cwaniak. A z kim tam przesiaduje? Oczywiście z Muinem, z którym dogada się jak z łysym koniem gdyż mają te same cechy charakteru. Chłopaki z Zielonego Lasu dobrze znają sztuczki Muina, ale wy uważajcie! Może się zdarzyć, że uwierzycie w rzeczy, w które wolelibyście nie uwierzyć lub wypić tyle piwa, ile wolelibyście zostawić na inną okazję. A Muin jak to on... z kpiarskim uśmiechem mrugnie tylko okiem i dalej będzie ściemniał, że jest zajęty wyłącznie grą na basie. Powiem jednak w tajemnicy, że pod taką maską kryje się naprawdę dobry, szczery i uczciwy facet.





Preferowane miejsca na koncerty i oczekiwane wynagrodzenie dla zespołu:

Kluby

Sale koncertowe

Plener

Imprezy zamknięte

Ustawienie na scenie: [pdf]

Data powstania: 2003
Kraj: Polska
Miasto: Wolin

Strona WWW: http://www.greenwood.pl

Członkowie:

Marek Piguła"Duir"
wokal, irish bouzouki
Historia: Pokaż historię

Przyszedł na świat, w czas Alban Heruin - Nocy Kupalnej, gdy psotne fearies wyprawiały swe harce i pląsały przed ślepymi jeszcze oczyma dziecka. Do dziś nosi w spojrzeniu ich światło, a jego dewizą jest - "Czuć". Z jego też inicjatywy wesoła drużyna skrzyknęła się i poniosła w świat muzykę, poezję jak również sprośny dowcip. Instrumentem, który odnalazł go wśród rzeszy ludzkiej (każdy wie przecież, że to instrument wybiera człowieka, a nie odwrotnie) jest irish bouzouki. Temu instrumentowi ślubował wierność i ten instrument kocha, tak samo jak wszelkie przyjemności związane z laniem do gardła zacnego miodu i świeżego piwa. Stare dusze to lubią.



Klaudia Borawska"Dealan De"
Wokal
Historia: Pokaż historię

Bywa, że wśród splątanych konarów starej puszczy, u podnóża pochylonych nad nurtem życia drzew, przysiada od czasu do czasu płochliwy motylek - irlandzki Dealan. Skrzydła migoczą mu w promieniach słońca, przyciąga wzrok niczym barwny klejnot zdobiący jednostajną zieleń boru. Z małej gąsiennicy przepoczwarzając się w motyla, swoją metamorfozą przypomina drogę jaką każego dnia przechodzi Klaudia, czarując publiczność coraz bardziej dojrzałym głosem. Jak mawiają na Ukrainie - ...pieśń rodzi się z bólu i doświadczeń. Tak jest również w tym przypadku



Jacek Piekarski"Tinne"
fiddle, hurdy gurdy
Historia: Pokaż historię

Umysł wędrujący po geometrycznie wytyczonych ścieżkach wielkiej matematyki - boskim narzędziu stworzenia. W swych dążeniach, zawsze dociera do celu, gdyż jest człowiekiem wielu talentów i dużej wiedzy o świecie. Każdego dnia niestrudzenie wykuwa swój los, jak przykazał mu Govannan - mityczny kowal. Robi to jednak z przymrużeniem oka i z przyjemnością daje się ponieść pieśni, gdy w czas wieczorny, wypełniony brzękiem kufli chwyta swe wierne fiddle. Wtedy na oczach słuchaczy, wśród księżycowej nocy, las zaczyna nagle tańczyć reela. Któż by nie tańczył gdy Tinne ciągnie smykiem? Pewnie tylko jego mistrzowie - John Doherty i Kevin Burke, z których jeden już nie żyje, a drugi ma go serdecznie gdzieś ;)



Ewelina Grygier"Saille"
flet irlandzki, whistle
Historia: Pokaż historię

O tym jak wszędobylska, polna wierzba zakorzeniła się w zielonym lesie można by długo opowiadać. Dość wiedzieć, że opiekunka Caeridwen, matka księżyca postanowiła w pewnym, dość trudnym momencie by Saille swymi umiejętnościami wzbogaciła to co w GreenWood najlepsze czyli - wesołe granie i picie do upadłego. I tak jak gałęzie wierzbowego drzewa, skłaniając się nad powierzchnią potoku wydobywają subtelne pluśnięcia, tak drewniany flet Eweliny wzbogaca naszą muzykę inspiracjami z Neila Keegana, Sylvaina Barou czy mistrza Veillona, wznosząc ją w niebotyczne rejony gdzie do tej pory nie bywała (a powinna). W każdym razie, warto spotkać się z Saille w jej niezliczonych muzycznych wędrówkach, jak również w ostępach Zielonego Lasu.



Bartek Miętkiewicz"Huath"
bodhran, melodeon
Historia: Pokaż historię

Nie daje się ponosić namiętnościom, które przynieść mogą zgubę jemu lub jego bliskim. Bogini Olwen sprawiła, że umiłował góry i wędrówkę po ich szczytach, ale myśl jego, choć frywolna, zawsze czujnie trzymana jest na smyczy racjonalizmu. Zdanie ma zazwyczaj własne, jest doskonałym organizatorem i wypróbowanym przyjacielem. Spróbujcie jednak dać mu jedno piwo za dużo, a zrozumiecie sens słów - totalna trzoda. Śmiało można stwierdzić, że swoim bodhranem pompuje krew w muzykę graną przez "GreenWood". Można o nim powiedzieć - kochający mąż, dobry ojciec, prawy obywatel i rzetelny podatnik. Oprócz bodhranu upodobał sobie karczemne brzmienie guzikowego melodeonu



Paweł Banaszkiewicz"Muin"
gitara basowa
Historia: Pokaż historię

Na drugim brzegu tęczy, w zielonym kapeluszu siedzi Leprechaun - zdystansowany dowcipniś, chłopski filozof, przyjacielski kawalarz i drobny cwaniak. A z kim tam przesiaduje? Oczywiście z Muinem, z którym dogada się jak z łysym koniem gdyż mają te same cechy charakteru. Chłopaki z Zielonego Lasu dobrze znają sztuczki Muina, ale wy uważajcie! Może się zdarzyć, że uwierzycie w rzeczy, w które wolelibyście nie uwierzyć lub wypić tyle piwa, ile wolelibyście zostawić na inną okazję. A Muin jak to on... z kpiarskim uśmiechem mrugnie tylko okiem i dalej będzie ściemniał, że jest zajęty wyłącznie grą na basie. Powiem jednak w tajemnicy, że pod taką maską kryje się naprawdę dobry, szczery i uczciwy facet.



Historia:

Zespół powstał 15 lipca 2003 w Wolinie.
Muzyką irlandzką zainteresowali się słuchając, a także grając metal. Grupa wykorzystuje specyficzne dla tej kultury instrumentarium – fiddle, tin whistle, irish bouzouki (mandolina), Bodhrán, melodeon (angielska odmiana akordeonu diatonicznego) wzbogacone o rytmiczną sekcję akustycznego basu. W repertuarze znajduje się również piosenka autorska i polskie tłumaczenia starych irlandzkich ballad. GreenWood jest jednym z niewielu zespołów w Polsce, które muzykę irlandzką starają się grać w jej najbliższej oryginałowi formie. Na uwagę zasługuje specyficzny "folkowy" image grupy. Członkowie grupy wzorują się na najlepszych wykonawcach nurtu, zespołach takich jak – Dervish, Solas czy Lunasa.
Zespół występuje zarówno na dużych festiwalach jak i w małych irlandzkich pubach czy tawernach, z powodzeniem bawiąc publiczność w kraju i za granicą.
Przykładowe imprezy: Festiwal Muzyki Celtyckiej ZAMEK, festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie, Festiwal Kultury Irlandzkiej w Borach Tucholskich, Tall Ships' Races, Dni Morza w Szczecinie i Świnoujściu, Festiwal Złoty Sekstans, festiwal Wiatrak)
Grają muzykę celtycką bo ma ona wiele wspólnego z tradycją grodu Winety i normańskich Jomswikingów, którzy tu niegdyś mieli swą warownię.
W styczniu 2009 roku zaczęli nagrywać swoją pierwszą płytę.
Pokaż

O artyście:

<br>












<br><b>Historia:</b><br>
Zespół powstał 15 lipca 2003 w Wolinie.<br />
Muzyką irlandzką zainteresowali się słuchając, a także grając metal. Grupa wykorzystuje specyficzne dla tej kultury instrumentarium – fiddle, tin whistle, irish bouzouki (mandolina), Bodhrán, melodeon (angielska odmiana akordeonu diatonicznego) wzbogacone o rytmiczną sekcję akustycznego basu. W repertuarze znajduje się również piosenka autorska i polskie tłumaczenia starych irlandzkich ballad. GreenWood jest jednym z niewielu zespołów w Polsce, które muzykę irlandzką starają się grać w jej najbliższej oryginałowi formie. Na uwagę zasługuje specyficzny &quot;folkowy&quot; image grupy. Członkowie grupy wzorują się na najlepszych wykonawcach nurtu, zespołach takich jak – Dervish, Solas czy Lunasa.<br />
Zespół występuje zarówno na dużych festiwalach jak i w małych irlandzkich pubach czy tawernach, z powodzeniem bawiąc publiczność w kraju i za granicą.<br />
Przykładowe imprezy: Festiwal Muzyki Celtyckiej ZAMEK, festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie, Festiwal Kultury Irlandzkiej w Borach Tucholskich, Tall Ships' Races, Dni Morza w Szczecinie i Świnoujściu, Festiwal Złoty Sekstans, festiwal Wiatrak)<br />
Grają muzykę celtycką bo ma ona wiele wspólnego z tradycją grodu Winety i normańskich Jomswikingów, którzy tu niegdyś mieli swą warownię.<br />
W styczniu 2009 roku zaczęli nagrywać swoją pierwszą płytę.























<br>
Pokaż

Ustawienie na scenie:





Brak aktualności!

Link do strony:
[link]

Kontakt z osobą reprezentującą:

Marek Piguła

E-mail:
kontakt@greenwood.pl

Telefon:
509600785


Imprezy tego użytkownika

Brak imprez

Imprezy dodane przez innych użytkowników

Brak imprez

Archiwum imprez

Brak projektów!