MusicAider



Forgot your password?

pl

AUTOMATIZER

Don't have an account? Join us!Try automatizer
Start

PROFIL UŻYTKOWNIKA - Krzyk - Zespół

Avatar
Gatunki: Hard rock

nullnullnullnullnull

Statystyki wejść: 1093
Statystyki głosów:
1: 0%
2: 0%
3: 0%
4: 0%
5: 0%







Jestem na rynku muzycznym od:
2012

Kraj: Polska

Województwo: śląskie

Miasto: Będzin

Gatunki: Hard rock


Informacje:


Historia:
Na początku był chaos…
Później powstał rock & roll …
Aż nadszedł nasz czas…
Było to w czasie kryzysu, przynajmniej tak pisano w gazetach. Rok 2012 poza powstaniem naszego zespołu nie przyniósł nic ciekawego ani spektakularnego. Zatem uważamy że był to nasz rok.
Jak podają legendy: Spotkanie dwóch wybitnych indywidualności Michała i Mariusza było tą iskrą, która zapoczątkowała cały szereg wydarzeń, dzięki którym Krzyk rośnie w siłę.
Zatem Mariusz z Michałem powołali do życia nasz byt. Zaczęli szukać miejsca w którym mogli by tworzyć i tak po wielu próbach znaleźli cichy magazyn w piwnicach Będzińskiej zajezdni tramwajowej. Miejsce to szczególne, posiadające specyficzny klimat, zostało poddane delikatnemu remontowi.
W tak zwanym między czasie odbywał się werbunek kolejnych wiernych. Tak do zespołu trafił Mateusz i Andrzej. W czteroosobowym składzie zespół zaczął grać. Wszystkie kompozycje były dziełem nieokiełznanej wyobraźni Mariusza. Każdy z grających muzyków oddał im część swojej duszy i w ten sposób powstał wybuchowy koktajl dźwięków, który wdziera się wszystkimi zmysłami w duszę i pozostaje tam bez możliwości usunięcia.
I tak mijały kolejne dni, tygodnie, miesiące.
Zespół szukał kogoś, kto wziął by na swoje barki wielki ciężar. Albowiem śpiew jest wyzwaniem którego nie podejmie się osoba bez odpowiedniej charyzmy, charakteru i umiejętności. A wokalista w tak ambitnym składzie, (pośród tak wyrafinowanych muzycznie uszu ) to wyzwanie dla nielicznych. Szczęście sprzyja i tak do zespołu trafia Wiktor. Wygląda to dziwnie, wchodzi na salę prób razem z niespełna trzyletnim dzieckiem, z gitarą akustyczną na ramieniu. Zaczyna śpiewać, po wszystkim słyszy od Mariusza: Barwa głosu – Fajna.
Teksty powstają pod wpływem konkretnych impulsów. Nic nie dzieje się przypadkowo. Twórcami są Mariusz, Mateusz i Wiktor. Na pierwszy strzał idzie „Krzyk”. Później „Rządni Władzy” a jako trzeci „Ona i On”. Teksty są dobierane do piosenek w sposób tak gwałtowny że ciężko przypomnieć sobie kolejność ich powstania.
Muzyka krystalizuje się, nabiera nowego wymiaru. W Sali przybywa sprzętów.
Ostatnią osobą, która została wchłonięta przez organizm naszej formacji jest Łukasz. Przyszedł pewnego dnia by nas posłuchać. Usiadł za klawiszami i tak zostało. Jego brzmienie dodało pastelowego tła do ostrych rasowych riffów gitar.
W między czasie zespół miał olbrzymi problem z nazwą. Pada wiele propozycji, ale żadna nie jest w stanie przejść dalej. Jest to wynikiem odmiennych charakterów wszystkich członków zespołu. Sytuacja zaczyna być trudna gdy zespół postanawia zacząć grać poza zacisznym kurwidołkiem na zajezdni. I właśnie wtedy jedno z najprostszych rozwiązań trafia w sedno. I tak dotąd bezimienny projekt, przybiera postać Krzyku.
Zaplecze techniczne:



Liczba członków zespołu: 5

Skład zespołu:

Wiktor Zmarzły, Vinchenzo
wokal
Historia:

Wokalista obdarzony niecodzienną barwą głosu jaką jest Sznaps Baryton. Śpiewać zaczął w dzieciństwie, w szkole średniej nauczył się kilku gitarowych akordów i by imponować panienkom. Nieoczekiwanie poniosła go pasja i został bardem barowym. Po wielu życiowych zakrętach, mniej lub bardziej udanych koncertach trafił do Krzyku. Gdzie dostał skrzydeł i leci…

Metryka
Urodzony w 1977 roku 13 maja w piątek.
Mieszka w Dąbrowie Górniczej.
Żonaty, dwoje dzieci.
Absolwent Uniwersytetu Śląskiego na Wydziale Nauk o Ziemi
Aktualnie student IV roku Politechniki Częstochowskiej.
Pasjonat Gór.




Michał Hankus, Sobom
perkusja
Historia:

Urodził się jakiś czas temu. Dokładnie nie pamięta kiedy, bo był wtedy bardzo mały.

Na początku dobrze się zapowiadał, ale później w 8 klasie szkoły podstawowej usłyszał na lekcji muzyki Helloween i chwilę później Slayera. Potem było już tylko gorzej. Nawet w armii nie był (co sobie, o zgrozo, osobiście bardzo ceni i szanuje).

Na bębnach grał w kilku projektach, ale czas zmył ich nazwy, które teraz reaktywują się jako jeden wielki Krzyk.

Mówi, że lubi: rock&rolla, Carlosa Castanedę i pizzę na cienkim cieście. Najlepiej wszystko naraz.




Andrzej Borowiecki
gitara basowa
Historia:

To nasz czarny koń. Człowiek, który zawsze wie co zagrać i nigdy się nie myli.
Pozostaje jednak wielką niewiadomą, ponieważ wiemy o nim tylko tyle, że przemieszcza się Fiatem, można się z nim skontaktować dzwoniąc na komórkę i ma zajebiście opanowany bass.
Poza tym nie lubi niespodzianek i na wszystkie nieoczekiwane sytuacje reaguje podobnie.




Mariusz Palenik
gitara solowa
Historia:

Gitarzysta niemalże od urodzenia.

W wieku zaledwie 14 lat założył w Sosnowcu zespół SYNTEZA.

Niedługo potem w Technikum Mechanicznym w Mysłowicach powstała kapela o enigmatycznej dla grona pedagogicznego nazwie SAMHAIN. Wraz z tym zespołem Mariusz wygrał festiwal muzyki szkół średnich w Mysłowicach, oraz w roku 1987 przechodni puchar Prezydenta Miasta Mysłowice.
Po zakończeniu edukacji trafił pod niewątpliwie pieczołowitą opiekę Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie przeszkodziło mu to jednak w rozwijaniu swojej pasji do gitary. I tak po manewrach, wartach i innych mało przydatnych zajęciach chwytał za wiosło i grał do kotleta.

Po odpracowaniu długu wobec ojczyzny Mariusz zajął się karierą zawodową, oraz rodziną, gitara wylądowała w szafie. Czekała tam na niego cierpliwie do roku 2004.

Iskrą zapalną która uzmysłowiła mu co tak naprawdę jest ważne, był atak serca. Na szczęście kosa ponurego żniwiarza tym razem chybiła, a Mariusz wrócił do żywych i do grania. I tak w Dąbrowskim PKZ – cie powstaje formacja THRASEA. Zespół dwukrotnie staje na scenie w tym podczas dni Dąbrowy. W tym okresie poznał Andrzeja późniejszego basistę Krzyku.

Po odejściu z zespołu tworzy na terenie kopalni Paryż w Dąbrowie kolejny projekt lecz tym razem tylko epizodyczny. Po czym wraz z chłopakami ze Strzemieszyc powołuje do życia formację LOOGAROOS. Ta ambitna grupa zagrała wiele koncertów na terenie Śląska i Zagłębia. Koncertowali w tak legendarnych miejscach jak Chorzowska Leśniczówka czy Bedziński Parapet. Po rozpadzie tej doskonale rokującej kapeli wraz z Michałem Hankusem powołuje do życia nowy twór którego historia tworzy się właśnie teraz na waszych oczach.

Metryka

Urodzony 25 stycznia 1967 w Sosnowcu
Mieszka i pracuje w Będzinie
Jest absolwentem Technikum Mechanicznego w Mysłowicach
Udało mu się połączyć pasję z pracą ponieważ kocha samochody i pracuje jako diagnosta.
Kocha Góry a konkretniej piwo w górach.




Mateusz Szolc, Szolo
gitara prowadząca
Historia:

Szolo rozpoczął swoją przygodę w wiosłem w wieku 8 lat. W 1991 roku rozpoczął się prawdziwy muzyczny maraton, którego znakomitą większość stanowiło punkowe granie. Zaczęło się od zdarzenia dzięki któremu nieoczekiwanie otrzymał zaproszenie do pewnego metalowego projektu. Kłopoty ze składem spowodowały, że nic z tego nie wyszło. Został więc punk. Szolo zaczyna grać w Punk Rock'owej kapeli z Będzina. Wiele się dzieje. Koncerty, nagrania, TV. Mimo pewnych sukcesów zespół się rozpada.
I dobra nasza!
Po kilku latach grania solo następuje stagnacja. Wreszczie odzywa się Michał proponując udział w nowym projekcie ... cdn.

Andrzej o Mateuszu:
"Teksty autorstwa Mateusza to nasza czarna seria"





Preferowane miejsca na koncerty i oczekiwane wynagrodzenie dla zespołu:

Kluby

Sale koncertowe

Plener

Imprezy zamknięte


Data powstania: 2012
Kraj: Polska
Województwo: śląskie
Miasto: Będzin

Strona WWW: http://www.krzyk.com.pl/

Członkowie:

Wiktor Zmarzły"Vinchenzo"
wokal
Historia: Pokaż historię

Wokalista obdarzony niecodzienną barwą głosu jaką jest Sznaps Baryton. Śpiewać zaczął w dzieciństwie, w szkole średniej nauczył się kilku gitarowych akordów i by imponować panienkom. Nieoczekiwanie poniosła go pasja i został bardem barowym. Po wielu życiowych zakrętach, mniej lub bardziej udanych koncertach trafił do Krzyku. Gdzie dostał skrzydeł i leci… Metryka Urodzony w 1977 roku 13 maja w piątek. Mieszka w Dąbrowie Górniczej. Żonaty, dwoje dzieci. Absolwent Uniwersytetu Śląskiego na Wydziale Nauk o Ziemi Aktualnie student IV roku Politechniki Częstochowskiej. Pasjonat Gór.



Michał Hankus"Sobom"
perkusja
Historia: Pokaż historię

Urodził się jakiś czas temu. Dokładnie nie pamięta kiedy, bo był wtedy bardzo mały. Na początku dobrze się zapowiadał, ale później w 8 klasie szkoły podstawowej usłyszał na lekcji muzyki Helloween i chwilę później Slayera. Potem było już tylko gorzej. Nawet w armii nie był (co sobie, o zgrozo, osobiście bardzo ceni i szanuje). Na bębnach grał w kilku projektach, ale czas zmył ich nazwy, które teraz reaktywują się jako jeden wielki Krzyk. Mówi, że lubi: rock&rolla, Carlosa Castanedę i pizzę na cienkim cieście. Najlepiej wszystko naraz.



Andrzej Borowiecki
gitara basowa
Historia: Pokaż historię

To nasz czarny koń. Człowiek, który zawsze wie co zagrać i nigdy się nie myli. Pozostaje jednak wielką niewiadomą, ponieważ wiemy o nim tylko tyle, że przemieszcza się Fiatem, można się z nim skontaktować dzwoniąc na komórkę i ma zajebiście opanowany bass. Poza tym nie lubi niespodzianek i na wszystkie nieoczekiwane sytuacje reaguje podobnie.



Mariusz Palenik
gitara solowa
Historia: Pokaż historię

Gitarzysta niemalże od urodzenia. W wieku zaledwie 14 lat założył w Sosnowcu zespół SYNTEZA. Niedługo potem w Technikum Mechanicznym w Mysłowicach powstała kapela o enigmatycznej dla grona pedagogicznego nazwie SAMHAIN. Wraz z tym zespołem Mariusz wygrał festiwal muzyki szkół średnich w Mysłowicach, oraz w roku 1987 przechodni puchar Prezydenta Miasta Mysłowice. Po zakończeniu edukacji trafił pod niewątpliwie pieczołowitą opiekę Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie przeszkodziło mu to jednak w rozwijaniu swojej pasji do gitary. I tak po manewrach, wartach i innych mało przydatnych zajęciach chwytał za wiosło i grał do kotleta. Po odpracowaniu długu wobec ojczyzny Mariusz zajął się karierą zawodową, oraz rodziną, gitara wylądowała w szafie. Czekała tam na niego cierpliwie do roku 2004. Iskrą zapalną która uzmysłowiła mu co tak naprawdę jest ważne, był atak serca. Na szczęście kosa ponurego żniwiarza tym razem chybiła, a Mariusz wrócił do żywych i do grania. I tak w Dąbrowskim PKZ – cie powstaje formacja THRASEA. Zespół dwukrotnie staje na scenie w tym podczas dni Dąbrowy. W tym okresie poznał Andrzeja późniejszego basistę Krzyku. Po odejściu z zespołu tworzy na terenie kopalni Paryż w Dąbrowie kolejny projekt lecz tym razem tylko epizodyczny. Po czym wraz z chłopakami ze Strzemieszyc powołuje do życia formację LOOGAROOS. Ta ambitna grupa zagrała wiele koncertów na terenie Śląska i Zagłębia. Koncertowali w tak legendarnych miejscach jak Chorzowska Leśniczówka czy Bedziński Parapet. Po rozpadzie tej doskonale rokującej kapeli wraz z Michałem Hankusem powołuje do życia nowy twór którego historia tworzy się właśnie teraz na waszych oczach. Metryka Urodzony 25 stycznia 1967 w Sosnowcu Mieszka i pracuje w Będzinie Jest absolwentem Technikum Mechanicznego w Mysłowicach Udało mu się połączyć pasję z pracą ponieważ kocha samochody i pracuje jako diagnosta. Kocha Góry a konkretniej piwo w górach.



Mateusz Szolc"Szolo"
gitara prowadząca
Historia: Pokaż historię

Szolo rozpoczął swoją przygodę w wiosłem w wieku 8 lat. W 1991 roku rozpoczął się prawdziwy muzyczny maraton, którego znakomitą większość stanowiło punkowe granie. Zaczęło się od zdarzenia dzięki któremu nieoczekiwanie otrzymał zaproszenie do pewnego metalowego projektu. Kłopoty ze składem spowodowały, że nic z tego nie wyszło. Został więc punk. Szolo zaczyna grać w Punk Rock'owej kapeli z Będzina. Wiele się dzieje. Koncerty, nagrania, TV. Mimo pewnych sukcesów zespół się rozpada. I dobra nasza! Po kilku latach grania solo następuje stagnacja. Wreszczie odzywa się Michał proponując udział w nowym projekcie ... cdn. Andrzej o Mateuszu: "Teksty autorstwa Mateusza to nasza czarna seria"



Historia:

Na początku był chaos…
Później powstał rock & roll …
Aż nadszedł nasz czas…
Było to w czasie kryzysu, przynajmniej tak pisano w gazetach. Rok 2012 poza powstaniem naszego zespołu nie przyniósł nic ciekawego ani spektakularnego. Zatem uważamy że był to nasz rok.
Jak podają legendy: Spotkanie dwóch wybitnych indywidualności Michała i Mariusza było tą iskrą, która zapoczątkowała cały szereg wydarzeń, dzięki którym Krzyk rośnie w siłę.
Zatem Mariusz z Michałem powołali do życia nasz byt. Zaczęli szukać miejsca w którym mogli by tworzyć i tak po wielu próbach znaleźli cichy magazyn w piwnicach Będzińskiej zajezdni tramwajowej. Miejsce to szczególne, posiadające specyficzny klimat, zostało poddane delikatnemu remontowi.
W tak zwanym między czasie odbywał się werbunek kolejnych wiernych. Tak do zespołu trafił Mateusz i Andrzej. W czteroosobowym składzie zespół zaczął grać. Wszystkie kompozycje były dziełem nieokiełznanej wyobraźni Mariusza. Każdy z grających muzyków oddał im część swojej duszy i w ten sposób powstał wybuchowy koktajl dźwięków, który wdziera się wszystkimi zmysłami w duszę i pozostaje tam bez możliwości usunięcia.
I tak mijały kolejne dni, tygodnie, miesiące.
Zespół szukał kogoś, kto wziął by na swoje barki wielki ciężar. Albowiem śpiew jest wyzwaniem którego nie podejmie się osoba bez odpowiedniej charyzmy, charakteru i umiejętności. A wokalista w tak ambitnym składzie, (pośród tak wyrafinowanych muzycznie uszu ) to wyzwanie dla nielicznych. Szczęście sprzyja i tak do zespołu trafia Wiktor. Wygląda to dziwnie, wchodzi na salę prób razem z niespełna trzyletnim dzieckiem, z gitarą akustyczną na ramieniu. Zaczyna śpiewać, po wszystkim słyszy od Mariusza: Barwa głosu – Fajna.
Teksty powstają pod wpływem konkretnych impulsów. Nic nie dzieje się przypadkowo. Twórcami są Mariusz, Mateusz i Wiktor. Na pierwszy strzał idzie „Krzyk”. Później „Rządni Władzy” a jako trzeci „Ona i On”. Teksty są dobierane do piosenek w sposób tak gwałtowny że ciężko przypomnieć sobie kolejność ich powstania.
Muzyka krystalizuje się, nabiera nowego wymiaru. W Sali przybywa sprzętów.
Ostatnią osobą, która została wchłonięta przez organizm naszej formacji jest Łukasz. Przyszedł pewnego dnia by nas posłuchać. Usiadł za klawiszami i tak zostało. Jego brzmienie dodało pastelowego tła do ostrych rasowych riffów gitar.
W między czasie zespół miał olbrzymi problem z nazwą. Pada wiele propozycji, ale żadna nie jest w stanie przejść dalej. Jest to wynikiem odmiennych charakterów wszystkich członków zespołu. Sytuacja zaczyna być trudna gdy zespół postanawia zacząć grać poza zacisznym kurwidołkiem na zajezdni. I właśnie wtedy jedno z najprostszych rozwiązań trafia w sedno. I tak dotąd bezimienny projekt, przybiera postać Krzyku.
Pokaż

O artyście:

<br>












<br><b>Historia:</b><br>
Na początku był chaos…<br />
Później powstał rock &amp; roll …<br />
Aż nadszedł nasz czas…<br />
Było to w czasie kryzysu, przynajmniej tak pisano w gazetach. Rok 2012 poza powstaniem naszego zespołu nie przyniósł nic ciekawego ani spektakularnego. Zatem uważamy że był to nasz rok.<br />
Jak podają legendy: Spotkanie dwóch wybitnych indywidualności Michała i Mariusza było tą iskrą, która zapoczątkowała cały szereg wydarzeń, dzięki którym Krzyk rośnie w siłę.<br />
Zatem Mariusz z Michałem powołali do życia nasz byt. Zaczęli szukać miejsca w którym mogli by tworzyć i tak po wielu próbach znaleźli cichy magazyn w piwnicach Będzińskiej zajezdni tramwajowej. Miejsce to szczególne, posiadające specyficzny klimat, zostało poddane delikatnemu remontowi.<br />
W tak zwanym między czasie odbywał się werbunek kolejnych wiernych. Tak do zespołu trafił Mateusz i Andrzej. W czteroosobowym składzie zespół zaczął grać. Wszystkie kompozycje były dziełem nieokiełznanej wyobraźni Mariusza. Każdy z grających muzyków oddał im część swojej duszy i w ten sposób powstał wybuchowy koktajl dźwięków, który wdziera się wszystkimi zmysłami w duszę i pozostaje tam bez możliwości usunięcia.<br />
I tak mijały kolejne dni, tygodnie, miesiące.<br />
Zespół szukał kogoś, kto wziął by na swoje barki wielki ciężar. Albowiem śpiew jest wyzwaniem którego nie podejmie się osoba bez odpowiedniej charyzmy, charakteru i umiejętności. A wokalista w tak ambitnym składzie, (pośród tak wyrafinowanych muzycznie uszu ) to wyzwanie dla nielicznych. Szczęście sprzyja i tak do zespołu trafia Wiktor. Wygląda to dziwnie, wchodzi na salę prób razem z niespełna trzyletnim dzieckiem, z gitarą akustyczną na ramieniu. Zaczyna śpiewać, po wszystkim słyszy od Mariusza: Barwa głosu – Fajna.<br />
Teksty powstają pod wpływem konkretnych impulsów. Nic nie dzieje się przypadkowo. Twórcami są Mariusz, Mateusz i Wiktor. Na pierwszy strzał idzie „Krzyk”. Później „Rządni Władzy” a jako trzeci „Ona i On”. Teksty są dobierane do piosenek w sposób tak gwałtowny że ciężko przypomnieć sobie kolejność ich powstania.<br />
Muzyka krystalizuje się, nabiera nowego wymiaru. W Sali przybywa sprzętów.<br />
Ostatnią osobą, która została wchłonięta przez organizm naszej formacji jest Łukasz. Przyszedł pewnego dnia by nas posłuchać. Usiadł za klawiszami i tak zostało. Jego brzmienie dodało pastelowego tła do ostrych rasowych riffów gitar.<br />
W między czasie zespół miał olbrzymi problem z nazwą. Pada wiele propozycji, ale żadna nie jest w stanie przejść dalej. Jest to wynikiem odmiennych charakterów wszystkich członków zespołu. Sytuacja zaczyna być trudna gdy zespół postanawia zacząć grać poza zacisznym kurwidołkiem na zajezdni. I właśnie wtedy jedno z najprostszych rozwiązań trafia w sedno. I tak dotąd bezimienny projekt, przybiera postać Krzyku.


















<br><b>Zaplecze techniczne:</b><br>
<b> </b><br>

<br>




<br>
Pokaż

Zaplecze techniczne:







Brak aktualności!

Link do strony:
[link]

Kontakt z osobą reprezentującą:



E-mail:
manager@krzyk.com.pl

Telefon:
664 086 087



E-mail:
band@krzyk.com.pl

Telefon:
513 333 699


Imprezy tego użytkownika

Brak imprez

Imprezy dodane przez innych użytkowników

Brak imprez

Archiwum imprez

Brak projektów!